(58) 741 14 14 info@pomorska.net.pl

W czasach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, kiedy współpraca z bratnimi krajami była bardzo silna, w okolicach grudnia wszyscy zaczynali interesować się transportem morskim. Uwagę skupiały głównie statki płynące do Polski z Kuby. Wszyscy zadawali sobie pytanie – czy pomarańcze dopłyną na czas, czy zdążą na Boże Narodzenie?

Dzisiaj cytrusy znajdziemy w każdy osiedlowym sklepiku, a zainteresowanie transportem morskim zdecydowanie zmalało. Warto jednak pochylić tym zagadnieniem, tym bardziej, że transport morski to jedna z najbardziej rozwiniętych gałęzi przemysłu.

Morski czyli jaki?

Transport morski, określany też mianem frachtu, to forma komunikacji, która z założenia ma charakter zarobkowy. Polega na transportowaniu (przenoszeniu z punktu A do punktu B) ładunków bądź pasażerów.  O ile transport ludzi drogą morską, szczególnie na dużych odległościach, jest już praktycznie na wymarciu (wyparł go transport lotniczy), o tyle transport ładunków działa i prężnie się rozwija. Fracht morski czyli transport na otwartym morzu opiera się na przerzucaniu ładunków miedzy portami. W zależności od odległości jakie pokonują statki transportowe i regionu w jakim się poruszają, możemy wyróżnić żeglugę morską krajową lub międzynarodową. DO obsługi obydwu rodzajów wykorzystywane są różnorodne jednostki pływające: tankowce, masowce czy drobnicowce.

Czym transportować?

Do obsługi transportu morskiego najczęściej wykorzystywane są kontenerowce. To statki wyposażone w specjalne prowadnice zamontowane zarówno na pokładzie jak i pod jego powierzchnią. Mechanizmy te pozwalają maksymalnie wykorzystać powierzchnię, a także sprawnie i bezpiecznie załadować, a po dotarciu do celu – rozładować, towar. Poza prowadnicami, kontenerowce wyposażone są we własne dźwigi, które również ułatwiają przeładunku. Kontenerowce to olbrzymie jednostki, których pojemność liczona jest w jednostkach zwanych TEU (ang. twenty-feet equivalet unit) odpowiadających wymiarom kontenera, w którym zazwyczaj pakowany i transportowany jest towar.

Do przewozu ładunków płynnych przeznaczone są z kolei tankowce. Te kolosy, przewożące najczęściej paliwa, muszą spełniać określone normy bezpieczeństwa. Muszą być, między innymi, dwukadłubowe, czyli podwójne dno i burty.

W transporcie wykorzystywane są również – w zależności od rodzaju ładunku – drobnicowce, masowce czy chłodniowce. Ich odmienność wynika głównie z konstrukcji wymaganej przez konkretny rodzaj towaru.

W morzu przyszłość?

Zdecydowanie. Transport morski w ostatnich dekadach bardzo się rozwinął i pozostaje „kręgosłupem” handlu międzynarodowego, obsługując ponad 80 procent całego obrotu towarami. Konferencja Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju, szacuje przychody frachtowe statków handlowych na około 380 miliardów dolarów. Stanowi to 5 procent wartości całego światowego handlu. Tak duża popularność transportu morskiego wynika z jego relatywnie niskich kosztów. Jak policzono, w latach 1980-1999 wartość światowego handlu rosła rocznie o 12 procent, gdy całkowite koszty transportu morskiego jedynie o 7 procent. Mało tego – analizy i prognozy wskazują, że poziom kosztów frachtowych towarów transportowanych drogą morską cały czas spada i będzie spadał.

Niebagatelne znaczenie odegrał też w tym przypadku przemysł stoczniowy, który rozwijał siew  ostatnich latach, i nadal rozwija, w rekordowym tempie. A jak wiadomo – nowe technologii i ulepszenia, zwiększają możliwości transportowe. Można więcej i szybciej – transportować.

Skąd, dokąd, którędy?

Rozwój technologii to nie tylko szybsze, bardziej pakowane i sprawniejsze statki. To również rozwijające się porty przeładunkowe, których przepustowość z roku na rok  rośnie. Mistrzem w tym obszarze są Chiny – porty tego kraju generują ponad 28 procent całkowitej przepustowości terminali kontenerowych. Tendencje wzrostowe wykazują też kraje Ameryki Łacińskiej, które notują spory wzrost handlu drogą morską.

Sam handel morski koncentruje się na trzech kierunkach. Są to trasy:

  • trans-pacyficzna – łączy Azję z Ameryka Północną
  • transatlantycka – połączenie Europy i Ameryki Północnej
  • linia Europa-Azja – biegnąca wzdłuż wybrzeży obydwu kontynentów, przez Kanał Sueski

Dlaczego tak tanio?

Przewaga transportu morskiego nad  lądowym wynika z możliwości ładunkowych tego pierwszego. Statki mogą zabrać na swój pokład zdecydowanie więcej towaru. Największe kontenerowiec świata MSC Maya ma pojemność 19.224 TEU, oznacza to, że może on załadowanie niemal 20 tysięcy standardowej wielkości kontenerów. To pojemność, która równa się milionowi pralek automatycznych czy 57 milionom ubrań. Ile samolotów, ciężarówek czy samolotów potrzeba by zabrać taki ładunek?

Również  w przypadku ładunków płynnych, jednostki morskie wygrywają z transportem lądowym czy powietrznym. Największy tankowiec może pomieścić 3 miliony baryłek ropy. Takiej ilości substancji płynnych nie jest w stanie przetransportować żaden inny pojazd.

Biorąc pod uwagę pakowność statków, a także łatwość poruszania i opór powierzchni, transport morki jest najtańszą z możliwości spedycyjnych.

Już niedługo grudzień i Boże Narodzenie. Kupując cytrusy, nie tylko z tej okazji warto zastanowić się, jaką drogę przebyły i co składa się na ich cenę. Bo na pewno nie transport.